taki dzień jak dziś…

Wyświetleń: 161 Komentarzy: 0
DSC_0032

w taki dzień jak dziś wstajemy wcześnie, jakoś koło 6. Mleko – dziecko jedno, drugie. Bajka. Ogarnięcie Antka do przedszkola. Dziś było fajnie, nie było histerii, dał się ubrać, dał buziaka, „jaja mama” ( że – nara mama!- wiecie:P) i tyle go widzieli. Poszli. Z Jagą wypiliśmy kawę ( ja kawę, Ona mleko), dziecko pokulgało się po podłodze, ja sobie poćwiczyłam. Lubię taki dzień jak dziś, wczoraj było posprzątane, ciasto upieczone, nawet obiad był, ale że mąż kaszy gryczanej nie bardzo, to dziś będzie spaghetti, raz dwa po robocie, wiec można się polenić. Pogoda ładna, całe 10 stopni, można rzec wiosna pełną gębą zawitała w Molde ( śmiech przez łzy!!wiecie, co jak czuję, gdy słyszę w DDTVN, że już za parę godzin dotrze do Polski front z Afryki i czeka nas 29 stopni!! a tu 10!! i się człowiek cieszy z tych 10, bo nie pada!!). Tak więc, wiosna, słonko, nie pada. Idziemy na spacer!! Wiecie, ja nie lubie tak se łazić bez celu! Z wózkiem czy bez wózka, nie lubię! Jeszcze jak z kimś chodzę to fajnie, pogada sobie człowiek, a tak to co? Jaga zaśnie a ja idę…i idę….i idę….i idę do domu, bo nuda! Ogarniamy raz, dwa, trzy. Jedziemy po Antka od przedszkola. A w drodze do domu robimy przystanek. Bo serio mi szkoda takiej ładnej pogody na siedzenie w domu.

DSC_0003 DSC_0010 DSC_0015 DSC_0023 DSC_0024

13245962_10205972017450606_397721644_n

a Wy co mieliście dziś na obiad?

Komentarzy: 0

Skomentuj